22
Historia kominków
Czwartek, styczeń 22. 2009Dawniej ogień był po prostu niezbędny, żeby przeżyć okres zimowy. Gotowano na nim jedzenie, suszono mokrą odzież, ogrzewano sie w jego cieple.
Gdy palimy w kominku, to co najmniej 90% energii, jaka jest w drewnie opałowym, znika przez komin.
Cienka warstwa muru podlegająca ogrzaniu ochładza się dość szybko i nie oddaje wystarczająco dużo ciepła, kiedy ogień zgaśnie.
Żadne źródło ciepła oparte na ogniu nie było tak wydajne, jak piec kaflowy, który pojawił się w XVIII wieku. W tym czasie lasy były mocno przetrzebione w wyniku rabunkowego wycinania drzew zarówno dla celów grzewczych, jak i produkcji żelaza. Ówczesny król Szwecji, zlecił architektowi – hrabiemu Carlowi Johanowi Cronstedtowi rozwiązanie problemu bardziej efektywnego użytkowania drewna. W rezultacie powstał piec kaflowy, stanowiący rozwinięcie wcześniejszych prostszych konstrukcji.
W piecu kaflowym wykorzystuje się energię ciepiną znajdującą się w drewnie przez ruch spalin w kanałach dymowych i podgrzewanie ścian pieca przed wydostaniem się goracych spalin na zewnątrz. Aby ogrzać wnętrze, wystarczyło rozpalać w piecu każdego poranka i wieczora. Można zaryzykować twierdzenie, że na północy Europy dało się zamieszkać w okresie zimy dopiero po wynalezieniu pieca kaflowego.
Piec kaflowy był dominującym źródłem ciepła w mieszkaniach na początku XX wieku. Dzięki wprowadzeniu centralnego ogrzewania, z kotłem opalanym drewnem, węglem, koksem, a następnie olejem, usprawniono jeszcze bardziej sposób zatrzymywania ciepła w pomieszczeniach mieszkalnych. Jednocześnie słabła rola kominka jako źródła ciepła. Powoli stawał sie on tylko ozdobą mieszkań, co w zasadzie trwa do dzisiaj. Kominek w mieszkaniu jest modny i coraz więcej osób chce mieć takie urzadzenie, traktując je także jako rezerwowe źródło ciepła w razie awarii centralnego ogrzewania.
Brak komentarzy.


Dodaj swój komentarz: